Z powodu starzenia się wartość whisky rośnie o 6-8% rocznie. Ale to nie wszystko – cały czas rośnie wartość whisky na rynkach, a walutą rozliczeniową jest funt szterling. Opłaca się inwestować w whisky – mówi Artur Brzychcy, specjalista od whisky, który zaszczyci nas swoją obecnością w trakcie 28 iNET Meetingu w Zakopanem.

-Jak to się stało, że whisky stało się Twoją życiową drogą?
-Oczywiście przez przypadek. Prowadziłem serię eventów dla marki Johnnie Walker i z automatu musiałem poduczyć się na temat whisky. Temat mnie zafascynował, a rok później byłym już polskim ambasadorem tej marki. To było w 2003 roku.
-Whisky jest fascynująca. Zarówno jej niepokorna historia, proces powstawania, a najbardziej to, że pomimo naszej wiedzy, maszyn i komputerów wciąż nie jest w 100% przewidywalna.
-Żaden inny alkohol na świecie nie ma tak szerokiej gamy aromatyczno-smakowej, jak whisky osiągana w sposób naturalny. No i ten czas i pokora potrzebne do stworzenia najlepszych whisky. Jak tu się nie zakochać?
-Inflacja pożera nasze oszczędności, więc szukamy możliwości inwestycyjnych. A ty przekonujesz, że warto wkładać pieniądze w beczki…
-Przekonałem się o tym nie raz i nie dwa na własnej skórze. Wartość whisky w beczce rośnie z dwóch powodów.
-Pierwszy to taki, że whisky się starzeje. Rok do roku jej wartość tylko z tego powodu wzrasta o 6-8 %. Ale to nie wszystko – cały czas rośnie wartość whisky na rynkach, co powoduje, że whisky rok do roku cały czas drożeje. Finał? Beczki o tych samych parametrach dwa lata temu i dzisiaj to różnica w cenie blisko 40%.
-Oczywiście tendencja skokowa się nie utrzyma, ale jej wartość cały czas rośnie. Ponadto walutą whisky są funty, a to – z uwagi na kondycję złotówki na rynku walutowym – w dodatkowy sposób zabezpiecza nas w dodatkowy sposób.
-Whisky szkockiej wciąż na świecie jest za mało, a Szkoci dochodzą do granic możliwości produkcji, więc whisky będzie jeszcze drożeć.
-Czym różni się dobre, doceniane przez specjalistów whisky od takiego, które znajdziemy na półkach zwykłych sklepów?
-Nagradzane są najczęściej wiekowe whisky 20-letnie i starsze, leżakowane w naprawdę znakomitych beczkach. Często są to bottlingi whisky z pojedynczych, naprawdę udanych beczek.
-To, co mamy w marketach, to najczęściej whisky z tanich beczek w młodym wieku. Jednak stając w obronie whisky marketowej, to nie da się połączyć niskiej ceny i starej, dobrej jakościowo beczki. One nie chodzą ze sobą w parze.
-Jednak nie martwmy się, w Polsce dostępnych jest coraz więcej naprawdę jakościowych whisky i coraz więcej single malt cask bottling, które są perłą w koronie świata whisky.
-Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia w trakcie 28 iNET Meetingu w Zakopanem.
Artur Brzychcy i jego marka Loża Dżentelmenów przyjedzie do nas z wyselekcjonowanym whisky do degustacji i speechem o tym fascynującym świecie.
